| Mieroszów | ![]() | 5°C |


Co najmniej do dzisiejszego poranka, bowiem na piątek zaplanowano spotkanie Czesława Grzesiaka – prezesa Górnika Wałbrzych z piłkarzami, sztabem trenerskim oraz kierownikiem drużyny. Sytuacja naszego II-ligowca nie jest wesoła, ale wszyscy mamy nadzieję, że do najgorszego, czyli wycofania zespołu z rozgrywek nie dojdzie.
Zaledwie przed tygodniem informowaliśmy o planach wałbrzyszan na najbliższe miesiące oraz okres przygotowawczy do dalszej części rundy wiosennej, która ma się rozpocząć w połowie marca przyszłego roku, a na dzień dobry biało-niebieskich czeka niezwykle ważny, a zarazem interesujący z punktu widzenia kibiców pojedynek z Miedzią Legnica. Plany przewidują również styczniowy wyjazd na zgrupowanie, a także udział w kilku sparingach. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie jedno małe „ale” - nie wiadomo czy Górnicy w ogóle przystąpią do rundy rewanżowej II ligi. Sytuacja klubu jest bowiem bardzo zła, wręcz tragiczna, co gorsze apogeum nastąpił w fatalnym okresie, gdyż tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, które dla wielu podopiecznych Roberta Bubnowicza, a także samego szkoleniowca zapowiadają się jako czas niepewności, co przyniesie kolejny miesiąc. Teoretycznie 5 stycznia wałbrzyszanie powinni powrócić z krótkich urlopów i rozpocząć pierwsze treningi. Dla niektórych najprawdopodobniej będzie to jednak ostatni dzień w Górniku, bowiem ponad połowie naszej drużyny kończą się umowy z klubem, a jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, ze względów finansowych zarząd nie zamierza przedłużać kontraktów z kilkoma z nich. Mimo trudnej sytuacji wałbrzyszanie cały czas trenują. Koniec okresu roztrenowania zaplanowano bowiem dopiero na przyszłą sobotę, gdy nasi po raz ostatni w tym roku założą biało-niebieskie stroje i wyjdą na boisko. Oby nie były to ostatnie zajęcia w II lidze.
Bartłomiej Nowak
"Czy Dyrektor ZDKiUM świadomie skłamał twierdząc, że w kwietniu zatrudnieni przez Gminę Wałbrzych sprzątali tylko chodniki i tereny przyległe należące do Gminy Wałbrzych, a nie całą drogę wojewódzką nr381? Czy może pan B.Rogiński po prostu nie ma pojęcia jakie prace wykonują podlegający mu ludzie i gdzie się znajdują?" - pyta publicznie Paweł Orfin, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Nowoczesny Wałbrzych. Uzasadniając swoje przypuszczenia przesłał do naszej redakcji stosowne wyjaśnienie.
O przygotowaniu ceremonii zaślubin wiedzą wszystko. Chętnie doradzą Młodej Parze jak ozdobić kościół, samochód czy salę. Rozmowa z Agnieszką Wróbel, właścicielką Promesy.