Espresso z Janem Nowickim, czyli DJ-em Novicky
Z pasjonatem muzyki, DJ-em z kilkunastoletnim doświadczeniem i managerem klubu Level
Kiedy zrodziła się u Ciebie ta pasja do tworzenia muzyki oraz grania w klubach i na imprezach?
Tworzenie muzyki to może za duże słowo. Ja po prostu gram, muzykę, którą tworzą artyści. To było tak naprawdę w 1985 roku, kiedy kończyłem szkołę. Nadarzyła się okazja zagrania w klubie, który lekko podupadał. Powiedziano mi, że jeśli postawisz ten klub na nogi i zarobisz takie, a takie pieniądze. To bardziej chodziło o wyzwanie, czy sobie poradzę. Wtedy nie istniał internet. Nie było tak łatwo o muzykę, jak obecnie. Naprawdę trzeba było się nabiegać. Kupowanie płyt, kaset w Empiku.
Winyli też?
Oczywiście. Jak najbardziej płyty winylowe i zgrywanie na kasety magnetofonowe lub szpulowe. Bo jeszcze wówczas grywałem muzykę ze szpuli. Nie wiem czy wszyscy pamiętają, ale było takie urządzenie z jednej i drugiej strony szpula i taśma przechodziła (śmiech), i z tego też się grało. Stoimy właśnie przed konsolą dj-ską. Mamy lewą i prawą stronę.
Czy jest to trudne urządzenie w obsłudze?
Z jednej strony mamy dek i z drugiej strony mamy dek.
To jest CD?
Nie, to już jest kontroler podłączony pod komputer. Obecnie wszystko poszło do przodu. Kiedyś nosiliśmy potężne ilości płyt winylowych czy płyt kompaktowych. W tej chwili jest to niepotrzebne, wystarczy laptop lub pen drive i tam jest wszystko. Jest to duże ułatwienie. Już nie musisz targać ogromnego samochodu z płytami, masz tylko słuchawki.
Jak się przygotowujesz na przykład do imprezy tematycznej?
Rezydent, albo DJ, który grywa w klubach co piątek i sobotę musi już o tym myśleć, schodząc z konsoli w sobotę.
Czyli cały tydzień trzeba pracować?
Cały tydzień pracujemy na to, żeby impreza w klubie była udana. Czy nawet grając wesele, bo też są tacy DJ. To teraz jest popularne, w przeciwieństwie do orkiestry, DJ nie zafałszuje. DJ powinien przygotowywać się cały tydzień, ponieważ w ciągu tego czasu „wychodzi” mnóstwo muzyki. Zwłaszcza teraz, w dobie internetu. Grywasz również nie tylko w klubie, ale również na dużych imprezach. Czy sporą różnicą jest przygotować muzykę na dyskotekę, a na imprezę plenerową dla większej publiczności. Jest różnica. Wydaje mi się, że jest. W klubie, takim małym jak ten, nie możemy grać muzyki Trance , bo ta potrzebuje przestrzeni, żeby się „rozbiec”. Tu możemy grać utwory klubowe.
Czy masz jakieś swoje wzorce? Typu ATB ? Czy raczej kierujesz się własna intuicją ?
Kieruję się własną intuicją, własnym gustem. Prawdę mówiąc, nie przywiązuję uwagi do tego, kto wykonuje ten utwór. Niektórzy DJ-e „strzelają” nazwiskami, bo „to, a tamto”. Mi albo się podoba, albo nie podoba.
Czyli musi mieć w sobie to przysłowiowe „coś”?
Musi mieć to „coś”, co porusza. Ja sobie robię taką „track listę”. Zbieram w ciągu tygodnia, powiedzmy, dwadzieścia utworów, które wydają mi się, że są fajne. Gram je w czasie imprezy w piątek lub sobotę. I teraz widzę, czy z tych dwudziestu przejdą wszystkie, czy ludzie zareagują na nie pozytywnie. Jeżeli przejdzie tylko dziesięć, to do pozostałych już nawet nie zaglądam.
A czy zdarzały Ci się imprezy, że podczas grania utworu sala robi się pusta i nikt nie chce tańczyć ?
Oczywiście, że tak. Nie czekam do końca utworu, żeby ludzi nie zamęczyć. Goście takie rzeczy źle odbierają: „O Jezu, co on gra?” .
Czy disco polo jest popularne w klubach ?
Jest popularne i w klubach, i na dyskotekach, i nie możemy bronić się od tego. Wiadomo, że niektórzy DJ-e, ci bardziej „techniczni”, nie zagrają takiego gatunku, ale nie ma się, co oszukiwać: jest to muzyka łatwa, lekka i przyjemna i trudno, żeby jej nie puszczać. W dużych klubach gra się to wszędzie. Wiadomo, że wszystko trzeba jakoś ograniczyć, wyważyć, choćby po to, by nie zrobił się klub disco polowy.
Czy jest jakaś szkoła dla DJ-ów? Jeden od drugiego się uczy ?
DJ powinien się całe życie edukować. Jak ja zaczynałem, to nie było to takie proste. Jeśli chciałeś grać w klubie, to musiałeś przejść kurs, który trzeba było odnawiać. Ja szkolenie ukończyłem w 1987. Musiałem mieć wiedzę na temat różnych gatunków
Dziękuję za rozmowę.
Paweł Szpur
W dalszej części wywiadu dowiecie się, co to jest retro przebój, czym zajmują się córki naszego gościa oraz jaka muzyka jest mu najbliższa.
