Dzień Zakochanych
14 lutego to magiczna data szczególnie dla wszystkich zakochanych. W tym wyjątkowym dniu wszystkie pary mają szansę, aby w niepowtarzalny sposób wyznać sobie uczucia.
Nazwa tego niezwykłego święta pochodzi od imienia Św. Walentego – patrona zakochanym. Św. Walenty był biskupem Terni oraz kapłanem rzymskim. Jego święto obchodzone jest w Kościele katolickim 14 lutego.
Legenda głosi, że Św. Walenty udzielał ślubu młodym zakochanym pomimo zakazu władcy, przez co został wtrącony do więzienia. Wtedy też zakochał się w córce strażnika, która dzięki jego miłości odzyskała wzrok. Niestety cesarz Klaudiusz nie zaakceptował miłości dwojga zakochanych i skazał Walentego na ścięcie. Przed tragiczną śmiercią Walenty zdążył napisać list do ukochanej, który podpisał: „Od Twojego Walentego”.
Zanim Święto Zakochanych dotarło do Polski przemierzyło cały świat. Od średniowiecza obchodzone było w południowej i zachodniej Europie. Nowożytne zwyczaje związane z Walentynkami rozpoczęły się w latach 40. XIX wieku w Stanach Zjednoczonych. Pierwszą zachowaną walentynkę możemy zobaczyć w Muzeum Brytyjskim. Została ona nadana w 1415 roku przez księcia Orleanu – Karola, który uwięziony w londyńskim Tower wysłał swojej żonie kartkę z wyznaniem miłości.
Do Polski Walentynki dotarły w latach 90 ubiegłego wieku. Od początku Walentynki nie miały samych zwolenników, wręcz przeciwnie miały swoich przeciwników. Polacy uważali ten dzień za zamerykanizowane święto. Z biegiem lat coraz więcej osób przekonało się jednak do tego zwyczaju i z radością celebruje to święto.
Nie musimy zachodzić w głowę, jaki prezent kupić. Wystarczy drobny, niedrogi upominek podarowany prosto od serca. Najpopularniejszym upominkiem są walentynkowe kartki zrobione własnoręcznie lub kupione w sklepie. Najważniejsze, aby zawarte w nich wyznania miłości było szczere i prawdziwe. Oprócz kartek popularne są różnego rodzaju czekoladki. Smak czekolady kocha przecież chyba każdy z nas.
żródło:
https://www.pieknowdomu.pl/magazyn/walentynki-skad-sie-wzielo-swieto-zakochanych-jak-je-spedzic
