Espresso z Bogusławem Kuta
Dyrektorem Zespołu Szkól nr 4 w Wałbrzychu, medalistą, byłym zawodnikiem lekkoatletycznej drużyny Górnik Wałbrzych, pasjonatem jazdy na rolkach.
Oboje jesteśmy absolwentami IV Liceum Ogólnokształcącego w Wałbrzychu, ale to Pan ma ten zaszczyt być jego dyrektorem.
Olbrzymi. Na to czekałem trzydzieści lat mojej pracy zawodowej. Poprzednio byłem zatrudniony w I LO w Wałbrzychu.
Na chwilę chciałbym wrócić do Pana przeszłości. Wywodzi się Pan ze świata sportu, a dokładnie z lekkoatletycznego Górnika Wałbrzych.
Zgadza się. Zaprowadził mnie tam Pan Tomaszewski, z „piątki” na Podgórzu do klubu Górnik Wałbrzych. Miałem dziesięć lat. Od tamtego czasu zostałem zawodnikiem Górnika Wałbrzych. Moja przygoda trwała dziewięć lat, do momentu kiedy odszedłem na AW-F Wrocławski. W te dziewięć lat reprezentowałem pierwszoligowy Górnik Wałbrzych. Osiągnięć było trochę.
To przejdźmy do tych osiągnięć. Medale były i to nie byle jakie.
Największe sukcesy przypadły na okres, gdy byłem juniorem młodszym. Byłem wicemistrzem Polski na czterysta metrów, wicemistrzem Polski na dwieście metrów. Mistrzem Polski w biegach halowych na trzysta metrów. To tak po krótce.
Drodzy uczniowie, wniosek jest prosty – idźcie w ślady swojego dyrektora. IV LO „sportem stoi”, mamy olimpijczyków, świetnych zawodników. Jak jest teraz w szkole?
Troszeczkę żałuje, że brakuje lekkoatletów, bo największymi olimpijczykami szkoły byli właśnie miłośnicy tej dyscypliny. Pamiętajmy – Ula Włodarczyk i Krzysztof Krawczyk, to mistrzowie, którzy wywodzili się z „czwartego”. Teraz mogę powiedzieć z dumą, że „czwarte” słynie z siatkówki i koszykówki. Mamy roczniki 2000 i 2001 w koszykówce, które odnoszą olbrzymie sukcesy.
Górnik, Chełmiec mogą się cieszyć?
Tak. Ja się bardzo cieszę ze współpracy z tymi klubami. To, że kluby i trenerzy klubowi rozumieją, że młodzież, która trenuje musi też się uczyć. Ja myślę, że to jest ta baza współpracy między nami a klubem. Szkoła stara się zrozumieć, że oni trenują i to jest naprawdę ciężka praca. Ta młodzież trenuje 45, 46 godzin tygodniowo. Dodając do tego godziny dydaktyczne i specjalizacje, to mało kto z nas pracuje tyle godzin w tygodniu.
Za moich czasów, kończąc liceum ogólnokształcące, można było co najwyżej pójść dalej na studia w rożnych kierunkach. Dziś absolwenci z Zespołu Szkół nr 4 „wychodzą” z zawodem.
Nie do końca, choć rzeczywiście stajemy się takim liceum wyspecjalizowanym. Młodzież, która przychodzi do tej szkoły wiąże swą przyszłość z konkretnym profilem. Będziemy prowadzić klasy wojskowe. Poza tym mamy klasy policyjne, klasy strażackie oraz klasy, które zgodnie z porozumieniem z wałbrzyską PWSZ, są klasami pielęgniarskimi. Później młodzież może kontynuować edukację u nich na uczelni. I oczywiście klasa sportowa, która tam zawsze była, jest i będzie.
Klasa A. To chyba nigdy się nie zmieni.
Wróciło to, co było za moich młodych lat. Czyli ścisła współpraca z AW-F-em Wrocławskim. To trochę nagle umknęło i się rozmyło. Troszkę z winy szkoły i trochę A-WFu, że bardziej zainteresował się Wrocławiem. Ale to wraca. Uczelnia podpisała z nami porozumienie, na mocy którego stajemy się centrum koordynacyjnym dla całego Powiatu Wałbrzyskiego, jeśli chodzi o A-WF. W planach są prace doktorskie, prace magisterskie, praktyki. W mojej klasie na 25 osób, 20 skończyło AWF – to tak gwoli ciekawostki w temacie.
A jak jest z pływakami? Gmina Wałbrzych nie tak dawno pomogła w odnowieniu basenu.
Za ponad pięć milionów. Mam nadzieję, że to pomoże rozwinąć sekcje pływackie. W naszej placówce działa bardzo prężnie „Szafir”, szkolny klub sportowy otwarty na wszystkich mieszkańców. Bardziej działa przy Aqua Zdroju, ale bazą dla niego jest nasza szkoła. Ja zapraszam serdecznie wszystkich mieszkańców Wałbrzycha na basen, ponieważ w weekendy i wieczorami „stoi dla wszystkich otworem”. Ceny są niższe niż na Aqua Zdroju. Można z niego śmiało korzystać.
Dziękuję za rozmowę.
W dalszej części wywiadu dowiecie się, dlaczego obecnie rolki „stały się numerem jeden” u Pana dyrektora, jaka klasa jest najbardziej niesforna oraz, co śni się zarządzającemu szkołą.
