35 lat po Czarnobylu

W wyniku eksperymentalnego wyłączania czwartego reaktora nastąpił wybuch pary wodnej w obiegu chłodzącym reaktor. Osłona została zniszczona, chwilę później eksplodował pochodzący z termicznego rozkładu wody chłodzącej wodór, niszcząc budynek reaktora. Właśnie tak w nocy z 25 na 26 kwietnia 1986 roku doszło do największej w historii katastrofy ekologicznej na naszym globie. Obchodzimy jej rocznicę. Mija 35 lat od tej tragedii.

Jak powstała?
Czarnobylska Elektrownia Jądrowa zasilana materiałami rozszczepialnymi na terenie Ukrainy leży 4 km od opuszczonego miasta Prypeć, a także 18 km od Czarnobyla i 110 km od Kijowa. Warto wspomnieć, że lokalizację elektrowni wybrano u schyłku 1966 roku w bezpośredniej bliskości wioski Kopaczi. W skład elektrowni wchodziły: reaktor nr 1 – oddany do eksploatacji 26 września 1977 roku, reaktor nr 2 – uruchomiony 21 grudnia 1978, zamknięty 11 października 1991 roku, reaktor nr 3 – uruchomiony 3 grudnia 1981 roku, zamknięty 15 grudnia 2000 roku, reaktor nr 4 – oddany do eksploatacji 21 grudnia 1983. To w nim doszło 26 kwietnia 1986 do wybuchu o charakterze chemicznym. Planowano również uruchomienie reaktorów nr 5 i 6, które były w budowie, jednak po katastrofie zrezygnowano z tego zamiaru.
Jak doszło do katastrofy?
Na 25 kwietnia 1986 roku w oddanym niedawno do użytku czwartym bloku elektrowni atomowej w Czarnobylu zaplanowany był test awaryjnego zasilania pomp wody, która wtłaczana do reaktora chłodziła pręty paliwowe. Standardowo pompy te zasilane były przez sam reaktor, a więc w razie awarii konieczne było zasilanie dodatkowe. Kwietniowy test miał sprawdzić, jaką wydajność mają odłączone turbiny, które kręcą się siłą rozpędu, zanim uruchomione zostanie zasilanie awaryjne. Implikowało to konieczność doprowadzenia do niebezpiecznej sytuacji, w której chłodzenie reaktora zostaje na chwilę wyłączone. Problemy się jednak spiętrzały. Po tym jak na dokumenty z procedurami testowymi naniesionych zostało szereg odręcznych poprawek, zmieniających szczegóły, sam test… nie mógł się odbyć. W konsekwencji działań zgoda na odłączenie reaktora od sieci nadeszła z Kijowa tuż po godzinie 23:00. Testy rozpoczęto kilka minut po północy, już 26 kwietnia. Następstwem działań była decyzja o całkowitym wyjęciu prętów kontrolnych. Okazała się ona tragiczna w skutkach.
Niesamowita tragedia
O 1:24 nastąpiła pierwsza eksplozja – ciśnienie rozerwało reaktor, odsłaniając rdzeń, cyrkonowe osłony, paliwowe pręty i elementy grafitu. Cyrkon w kontakcie z chłodziwem doprowadził do reakcji, w wyniku której powstawały duże ilości wodoru. Wodór i tlen w kontakcie z rozgrzanym do trzech tysięcy stopni Celsjusza grafitem wywołały drugą eksplozję, zaledwie kilka sekund później. Ta była jednak znacznie poważniejsza. Utworzyła potężną dziurę w miejscu reaktora, niszcząc dach i wywołując rozległe pożary. Najtragiczniejszy był fakt, że wyparowało około 50 ton paliwa nuklearnego, które trafiło do atmosfery, gleby i wody. Ilość uwolnionego promieniowania szacowano na 200 mln kiurów. Warto zaznaczyć, że jest to porównywalne ze skutkami eksplozji dużej głowicy nuklearnej, równej czterem bombom zrzuconym na Hiroszimę. W międzyczasie na zniszczony reaktor, za pomocą wojskowych śmigłowców zrzucono tony piasku i boru. 27 kwietnia Jurij Izrael, szef Państwowego Komitetu Hydrometeorologii i Kontroli Środowiska ZSRR, przygotował raport bazujący na pomiarach dokonanych w ciągu ostatnich dwóch dni.
Europa skażona
Po wybuchu radioaktywne cząstki powędrowały w kierunku miasta Prypeć, a następnie skaziły sporej wielkości tereny na pograniczu Ukrainy, Białorusi i Rosji. Ostatecznie radioaktywna chmura rozprzestrzeniła się nad dużą częścią Europy, w tym – Polską. Strażacy, którzy przybyli na miejsce w celu ugaszenia pożaru nie byli świadomi zagrożenia. O odsłonięciu rdzenia reaktora nie wiedzieli również mieszkańcy pobliskiego miasta Prypeć, którzy przyglądali się płonącemu budynkowi reaktora. Oficjalne dane mówiące o kilkudziesięciu ofiarach katastrofy uważa się za bardzo wątpliwe. W wyniku wybuchu najpewniej zginęło bezpośrednio 31 osób, a bardzo wysokie dawki promieniowania mogło przyjąć (według różnych szacunków) ok. 200 tys. osób.
Co teraz?
Elektrownia przestała wytwarzać energię w 2000 roku, kiedy dyżurny w Czarnobylu nacisnął przycisk wyłączający reaktor nr 3. Obecnie trwa proces wyłączania siłowni z eksploatacji, który, według planów, ma zakończyć się w 2064 roku. Władze ukraińskie chcą, by pozostałości po elektrowni zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Skupiają się także na potencjale strefy wokół siłowni. Natomiast zniszczony reaktor zamknięto w prowizorycznej konstrukcji – tak zwanym sarkofagu. Jego zawaleniu zapobiegły awaryjne naprawy w 1998 i 1999 roku. Pozwoliły też uniknąć zniszczenia komina wentylacyjnego, którego stan zagrażał sąsiedniej hali turbin nad wciąż pracującym reaktorem 3. Dziś New Safe Confinement dominuje nad panoramą Czarnobyla, tak jak niegdyś sarkofag. Konstrukcja stalowa o 108 metrach wysokości, 162 metrach długości i 257 metrach rozpiętości ma przetrwać co najmniej 100 lat. Na wniosek Ukrainy, w listopadzie 2020 roku, EBOiR utworzył nowe Międzynarodowe Konto Współpracy w Czarnobylu, by opracować nowy długofalowy plan dla tego obszaru.