Bezwarunkowy dochód minimalny

Temat, który w dzisiejszych czas wzbudza wiele kontrowersji. Dla jednych jest to zwykłe rozdawnictwo, dla innych standard współczesnego świata. Wiele państw, a także miast na świecie testuje wprowadzenie stałej najniższej gwarantowanej wypłaty socjalnej. Czy idea sprawdza się?

Skąd taka idea?
Idea dochodu podstawowego, dochodu minimum, ma dwa źródła. Jednym z nich jest tradycja socjalistyczna, odwołująca się do myśli chrześcijańskiego humanisty Thomasa More’a o zagwarantowaniu każdemu człowiekowi środków do życia niezależnie od jego pracy. Idea ta została następnie podjęta z innych pozycji przez angielskiego myśliciela i uczestnika wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Thomasa Paine’a. Uważał on, że posiadacz ziemi winien więc płacić proporcjonalną rentę gruntową, którą rząd spożytkuje na cele wspólne. Z tych idei wywodzą się poglądy dwudziestowiecznych zwolenników gwarantowanego dochodu na poziomie minimum socjalnego reprezentowane przez amerykańskiego ekonomistę, noblistę Jamesa Meade’a. Z kolei niemiecki przedsiębiorca, Gotz Werner, mówił o odwróceniu powszechnie przyjętej logiki: zamiast żądać od ludzi, by pracowali za płacę, przyznaje się im dochód bezwarunkowy po to, aby mogli pracować. Z kolei Milton Friedman podawał pięć argumentów za wprowadzeniem dochodu gwarantowanego, zwanego przez niego także negatywnym podatkiem dochodowym: ograniczenie biurokracji związanej z rozmaitymi programami przeciw ubóstwu, umożliwienie pełnego działania wolnego rynku (ludzie muszą mieć do dyspozycji przynajmniej minimum finansowe i mieć wolność co do wydatków, aby móc na rynku „głosować” pieniądzem), likwidacja pułapki pomocy społecznej poprzez usunięcie czynnika zniechęcającego do pracy, czyli groźby utraty zasiłku czy innych socjalnych korzyści w przypadku podjęcia pracy – podjęcie pracy się opłaca, zachęcenie w większym stopniu do pracy, która w gospodarce rynkowej nie jest płatna – wolontariat i prace charytatywne, jednakowe traktowanie wszystkich obywateli przez państwo.
Jak to się robi w Kalifornii?
Jedno z kalifornijskich miast testowało koncepcję dochodu minimalnego. 125 mieszkańców miasta Stockton przez dwa lata bezwarunkowo otrzymywało co miesiąc 500 dolarów miesięcznie za nic. Burmistrz Michael Tubbs nie obawiał się, że bezwarunkowe rozdawanie pieniędzy najuboższym mieszkańcom może się źle skończyć. Warto podkreślić, że burmistrz jest znanym zwolennikiem wprowadzenia dochodu podstawowego, zwanego również UBI (Universal Basic Income – Uniwersalnego Dochodu Podstawowego), czyli koncepcji zapewnienia bezwarunkowej pensji każdej osobie jako metody walki z ubóstwem. Okazało się, że uczestnicy pilotażowego programu większość otrzymanych środków przeznaczali na produkty pierwszej potrzeby. Warto zauważyć, że 37 procent płatności dotyczyła zakupów żywności, natomiast 22 procent wydatków związana była z zakupami innych dóbr codziennego użytku. Jak podają źródła, 11 procent płatności pokrywało koszty mediów, a jedna dziesiąta wydatków dotyczyła utrzymania samochodu. Warto zauważyć, że jedynie niecały jeden procent związany był z zakupami alkoholu czy tytoniu. Jak pokazały wyniki pod koniec pierwszego roku obowiązywania programu ponad połowa uczestników miała wystarczająco dużo pieniędzy, aby pokryć niespodziewane wydatki. Okazało się również, że beneficjenci dochodu podstawowego odznaczali się także większą skłonnością do podjęcia pracy. Odsetek osób zatrudnionych na pełen etat wśród uczestników programu w pierwszym roku wzrósł z 28 do 40 procent.
Przykład Finlandii
Z kolei w Finlandii podsumowano pierwszy rok funkcjonowania projektu podobnego do tego z Stockton. W tym europejskim kraju dwa tysiące losowo wybranych bezrobotnych w wieku od 25 do 58 lat zamiast dotychczasowych zasiłków otrzymywało od państwa 560 euro miesięcznie. Okazało się, że beneficjenci dochodu gwarantowanego pracowali przeciętnie 0,5 dnia więcej niż osoby z grupy kontrolnej. Podobnie wygląda kwestia dochodów z pracy – tutaj osoby z dochodem gwarantowanym tylko o niecały 1 procent częściej zarabiały pieniądze w porównaniu z grupą kontrolną. Natomiast zgodnie z sondą telefoniczną przeprowadzoną na koniec eksperymentu 55 proc. uczestników eksperymentu oceniało swój stan zdrowia jako dobry lub bardzo dobry.
Unia i Polska też rozważają
Głosów w sprawie nie brakuje w Polsce, jak również w Unii Europejskiej. Niedawno Krajowa Sekcja Młodych NSZZ „Solidarność” zorganizowała internetową debatę poświęconą temu zagadnieniu. Wzięli w niej udział zwolennicy i przeciwnicy tej koncepcji. Najbardziej sceptyczni temu rozwiązaniu byli przedstawiciele pracodawców, jednak większość panelistów zauważała, że wprowadzenie minimalnego dochodu gwarantowanego pomogłoby w czasie pandemii. Na oficjalnej stronie Unii Europejskiej możemy znaleźć Europejską Inicjatywę Obywatelską w sprawie wprowdzenia bezwarunkowych dochodów podstawowych w całej UE. Obecnie trwa zbieranie deklaracji, w której można wyrazić swoje poparcie pod adresem https://europa.eu/citizens-initiative/initiatives/details/2020/000003_pl